Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej
 
 
Stocznia Wisła: o historii i co obecnie produkuje PDF Drukuj Email
Wpisał: Cezary   
11.06.2010.
Image
(aby powiększyć - kliknij fotkę)
 
Była jedną z pierwszych stoczni, która z przedsiębiorstwa państwowego w 1992 roku została przekształcona w podmiot prawa handlowego - w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, ale mimo to nadal zachowała przynależność do skarbu państwa, bowiem to on objął wszystkie udziały w tak skomercjalizowanej spółce. Nieco pół roku wcześniej takiemu samemu procesowi poddana została Stocznia Gdynia, tyle że otrzymała status spółki akcyjnej. Chodzi o Stocznię Wisła, o której można powiedzieć, że jeśli była tą „jedną z pierwszych zamienioną w państwową spółkę”, tak z pewnością stała się pierwszą w naszej branży stoczniowej w pełni sprywatyzowaną – na zasadzie publicznego przetargu.
Prywatyzacja formalnie nastąpiła z dniem 1 lutego 1994 roku. Od tej też daty spółką jednoosobowo nieprzerwanie kieruje, jako jej prezes zarządu, mgr inż. Jerzy Pawlak, absolwent wydziału okrętowego Politechniki Gdańskiej z roku 1973.
 
Image
 
Nazwę Stocznia Wisła spółka ta otrzymała w 1967 roku, kiedy to weszła w skład ówczesnego Zjednoczenia Morskich Stoczni Remontowych. O naszych dużych stoczniach, tych od Gdańska po Szczecin ukazało się już wiele publikacji - książkowych, czy albumowych, nie licząc sporo tysięcy prasowych. Tymczasem o tej gdańskiej stoczniowej „Wiśle” jakoś dotąd nie udało się napisać „czegoś większego”, nawet wydane na początku lat 70. pokaźnej objętości dzieło „Historia budownictwa okrętowego na Wybrzeżu Gdańskim” pominęło milczeniem tę stocznię, ulokowaną dość daleko od Centrum Gdańska, na prawym brzegu Martwej Wisły, w Górkach Zachodnich. Podczas niedawnego spotkania z prezesem Pawlakiem na temat czym stocznia obecnie się zajmuje, niejako z konieczności pojawił się wątek dotyczący jej historii, i jak się okazało dobrze znany naszemu rozmówcy. Sam zresztą przyznał, że tę historię firmy z dużym znawstwem dość obszernie opisywał w kronice zakładowej...
 
Image
Katamaran - Pilot 21 zbudowany w 1976 roku na zlecenie Zarządu Portu Gdańsk. Obecnie pełni rolę rekreacyjno-turystyczną pod nazwą "Katamaran Kubuś" i stacjonuje w Łebie
 
Warto więc choć w skróconym zarysie kilka zdarzeń z owej historii tu przypomnieć - dla wykazania, że w dziejach gdańskiego, wybrzeżowego okrętownictwa, a i we współczesnych latach, po dzień obecny, Stocznia Wisła pozostawiała i nadal pozostawia trwały, wcale niemało znaczący ślad. Początki bowiem stoczni - przypomniał nam prezes Pawlak sięgają lat 80. XIX wieku Wprawdzie wtedy jeszcze nie określano jej mianem stoczni, gdyż mieściła się tam baza lodołamaczy, ale już z pewnym stoczniowym zaczątkiem – zapleczem technicznym, pozwalającym remontować niewielkie jednostki pływające.
W roku 1889 rozpoczęto budowę hal produkcyjnych oraz podłużnego wyciągu mechanicznego dla obsługi remontowej jednostek o nośności do 300 ton. Pracy nie brakowało, zważywszy, że u zarania XX wieku w dyspozycji ówczesnego Zarządu Regulacji Wisły z siedzibą w Gdańsku było 13 lodołamaczy, parowców i pogłębiarek, także specjalny tabor do prac podwodnych. Od tego czasu na obszarze, na którym swą działalność prowadzi Stocznia Wisła, poczęła rozwijać się produkcja prawdziwie stoczniowa. Wystarczy przykładowo podać, że powstało na nim ponad 1500 różnego rodzaju i typu jednostek pływających, z których pewna część wciąż bywa eksploatowana. W latach międzywojennych przyszła Stocznia Wisła nosiła nazwę Urzędu Budowy Maszyn i była zarządzana przez Radę Portu i Dróg Wodnych w Wolnym Mieście Gdańsku, przy czym administracyjną pieczę nad tym Urzędem, jako nad jedynym przedsiębiorstwem o charakterze stoczniowym sprawowała wtedy Liga Narodów, Zaś w tym Urzędzie funkcję zastępcy niemieckiego dyrektora pełnił inż. Henryk Rosochowicz. Był po studiach na Politechnice Gdańskiej.
Zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej, bo już 9 maja 1945 r. na teren stoczni przyjechała pierwsza ekipa dla jej uporządkowania i uruchomienia. Zastała, podobnie jak to było w innych stoczniach, ogromne zniszczenia. Wszystkiego brakowało. Prądu, a zwłaszcza fachowej kadry. Niemniej już 14 czerwca 1945 r., z numerem 11 włączono ją do Zjednoczenia Stoczni Polskich w Gdańsku...
 
Oczywiście o dziejach „Wisły” można by jeszcze długo opowiadać. Na przykład nieco więcej jak wyglądała przed prywatyzacją. Kilka lat przed nią niewiele się w niej działo, wskutek braku zamówień, ale i chaotycznej organizacji, co o tyle mocno kontrastowało z poprzednimi latami, głównie tymi po roku 1970, kiedy to stocznia przeżywała wyraźny wzrost produkcji w takich typach jednostek, jak zbiornikowce do przewozu paliw i wody słodkiej, ratownicze, motorówki inspekcyjne, kutry rybackie wielozadaniowe, eksportując niektóre z nich do Birmy, Iraku, Libii, Nigerii, Pakistanu, RFN, ZSRR, Czechosłowacji, Holandii, Szwecji...
 
Image
 Kuter patrolowy KP-141
 
Image
Kuter patrolowy WOP K-102
(aby powiększyć - kliknij fotkę)
 
Zatem być może kiedyś te dzieje doczekają się szerszego historycznego opracowania. Szczególnie jednak, gdy chodzi o lata zawarte pomiędzy rokiem 1994 a obecnym, 2010. W których Stocznia Wisła - teraz w pełni prywatna, zaczynając z wieloma problemami natury produkcyjnej, z istotnymi niedostatkami w sferze technicznej i technologicznej, w dodatku, „gdy nie było komu tą stocznią się zająć” - jest ona dzisiaj firmą, potwierdzającą, pomimo nie istnienia już dwóch naszych największych stoczni, gdyńskiej i szczecińskiej - że obala obiegową opinię o jakby upadku przemysłu okrętowego w Polsce, branży budującej statki.
W jakim działaniu produkcyjnym wyspecjalizowała się Stocznia Wisła? Prezes Pawlak: najogólniej mówiąc w produkcji stalowych konstrukcji Okrętowych, a także dla przemysłu offshore, wyposażonych nadbudówek z maksymalnym wyposażeniem sekcji i gotowych stalowych kadłubów dla jednostek dowolnego przeznaczenia, szerokiej gamie kutrów rybackich, jak sejnery, trawlery rufowe (TR-25), wielofunkcyjne (WKR-30), do połowu krewetek, czy małe jednostki specjalnego przeznaczenia (katamarany patrolowe, motorówki patrolowe i pilotowe). Prezes dodał, że w ostatnich latach bez mała 92% stoczniowej produkcji przeznaczona była na eksport, do odbiorców w Niemczech, Holandii, Szwecji, Norwegii, Finlandii, Angoli, Francji, a wszystko przy udziale przedstawiciela handlowego stoczni firmy Navimor International, będącej zarazem jej współudziałowcem. Stocznia oczywiście ma na swoim koncie również współpracę i z naszymi stoczniami, jak ze Stocznią Gdynia, Stocznią Północną, Gdańską Stocznią Remontową.
 
Image
Pełnomorski ponton transportowy dla własnych potrzeb Stoczni WISŁA - dostaw gotowych wyrobów do odbiorców
 
Image
Częściowo wyposażony kadłub promu pasażerskiego dla Halmatic VT, Wielka Brytania
 
 Image
 
Image
  Alistado 14 - jeden z serii 4 szt. kompletnych jednostek rybackich typu TR 33,8 dla Ministerstwa Rybołówstwa Republiki Angoli
 
Prezes zapytany o działania, które sprawiły, że „Wisła” zdołała z zakładu o marnych widokach na przyszłość stać się firmą sprawnie i z dobrymi efektami funkcjonującą... – Od początku położyliśmy nacisk na modernizację procesów wytwórczych, ich komputeryzację np. trasowania blach, na doskonalenie organizacji, minimalizowanie kosztów, dbałość o wysokie kwalifikacje kadry. Proszę zauważyć, w całym okresie naszego istnienia jako stoczni sprywatyzowanej, nie musieliśmy zaciągać kredytów w banku.
 
Image
 
O sobie wspomniał, że po studiach pierwszą pracę podjął w Stoczni Północnej, potem w biurze projektowym PROREM, gdzie m.in. brał udział przy projektowaniu przebudowy zakupionego przez Polskę masowca „Maasdam” na Stefana Batorego, przy projektowaniu i nadzorze przebudowy lugrotrawlera „Jarząbek” na jacht dla amerykańskiego odbiorcy - „Mazurka”. Zanim został prezesem „Wisły”, pracował w okrętownictwie niemieckim i amerykańskim. Pobyty tam, nabrane tam doświadczenia - jak powiedział - z całą pewnością – bardzo przydały się tutaj, w gdańskiej „Wiśle”.
 
Image
Budynek Zarządu i biurowiec
 
Tyle na razie o Stoczni Wisła, co do której chyba jeszcze nie raz powrócimy na tej stronie...

Henryk Spigarski
Zdjęcia: Archiwum Stoczni Wisła, Cezary Spigarski
Zmieniony ( 17.06.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
 
Strona główna
Opowieści morskie
Fundacja
Artykuły
Katalog stron
Foto Galeria
Księgarnia - sklep
FAQ
Forum dyskusyjne
Kontakt

.
Archiwum z:
 
 
 
 
Nowinki

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_newsflash.php on line 26
 
Advertisement
Foto Galeria

Najczęściej czytane

web stats
 
 
Copyright (C) 2005 - 2017 Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej