Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej
 
 
Pożegnanie wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia St. Mechaników Morskich inż. Erazma Nowakowskiego PDF Drukuj Email
Wpisał: Cezary   
16.01.2015.
Image
 
 
 
 
W miniony czwartek, 15 stycznia 2015 roku, na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie pożegnano inż. Erazma Nowakowskiego. Absolwenta Wydziału Mechanicznego Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni i studiów na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Gdańskiej, długoletniego pracownika Polskich Linii Oceanicznych, Polskiego Rejestru Statków i armatorów obcych, od wielu lat twórczego i rzetelnego kronikarza, pełniącego zaszczytną funkcję sekretarza Rady Głównej i wiceprzewodniczącego Oddziału Gdyńskiego Stowarzyszenia Starszych Mechaników Morskich. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęło nabożeństwo żałobne w intencji zmarłego, które odprawiono w kościele pw. św. Michała Archanioła w Sopocie, a które koncelebrował: były metropolita gdański arcybiskup, Tadeusz Gocłowski, europejski kapelan ludzi morza, ks. Edward Pracz oraz proboszcz miejscowej parafii ks. kanonik, Marian Krzywda.
 
O godzinie 13.00, po krótkich modlitwach w kaplicy cmentarnej, nad grobem zmarłego zebrała się najbliższa rodzina, swoje miejsce zajęły poczty sztandarowe stowarzyszeń morskich, stanęło liczne grono przyjaciół, kolegów i znajomych. Po wygłoszeniu przemowy przez JE arcybiskupa, Tadeusza Gocłowskiego, głos zabrali przedstawiciele ludzi morza. Środowisk, które inż. Erazmowi Nowakowskiemu były szczególnie bliskie.

- Stowarzyszenie Starszych Mechaników Morskich żegna dziś - oświadczył pod nieobecność przewodniczącego, inż. Adama Stróżyka, starszy mechanik senior, inż. Adam Tarnawski - jednego z najznamienitszych przedstawicieli swojej organizacji Osobowość niezwykłej kultury, szlachetności i osobistego spokoju, człowieka otwartego na problemy innych, który zawsze okazywał chęć niesienia pomocy każdemu. Inżynier Erazm Nowakowski urodził się 20 lipca 1930 roku w Poznaniu, Państwową Szkołę Morską w Gdyni ukończył w roku 1950, następnie kontynuował studia na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Gdańskiej, uzyskując dyplom inżyniera w roku 1955. Z morzem związany był przez cały okres aktywności zawodowej, a od 1980 roku, czyli od momentu powstania naszego Stowarzyszenia, zaangażował się w żywotne sprawy inżynierskiego dzieła, prezentując do końca swych dni - pomimo choroby i postępującej utraty sił - charakterystyczną we wszystkim co robił, aktywność. Swoją przebogatą żeglugę po morzach i oceanach świata zakończył 12 stycznia 2015 roku w rejsie po Oceanie Spokoju, dopływając do portu Wiecznego Zbawienia. Nieodżałowany Erku - kończył inż. Tarnawski - odszedłeś na wieczną wachtę, dokonując rzeczy niełatwej: pozostałeś uczciwym człowiekiem wśród burz i sztormów ziemskich zawirowań. Jesteśmy przekonani, że w Zatoce Niebiańskiego Portu znajdziesz równie pożyteczne i stosowne zajęcie. Mamy pewność, że tam żadne załamania pogody, wichury i burze, żadne zaskakujące awarie, nie okażą się dla Ciebie groźne. Polecamy Cię Bożej Opatrzności. Cześć Twojej pamięci!

W podobnym tonie żegnali inż. Erazma Nowakowskiego przyjaciele, absolwenci Wydziału Mechanicznego Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni z roku 1950, przywołując drogę zawodową zmarłego i Jego osiągnięcia. Wspomniano zatem o pracy na najniższym stanowisku w załodze maszynowej statku, ciągu awansów prowadzących do stopnia kierownika działu oraz kształceniu adeptów i młodych, zaczynających karierę mechaników, podkreślając zarazem fachowość i umiejętność współpracy z darzącymi Go szacunkiem ludźmi. Nie pominięto też wybitnego udziału w poczynaniach i rozwoju S.S.M.M oraz uhonorowania tego faktu przez Radę Główną Stowarzyszenia tytułem „senior chief engineer”.

- Twoja śmierć Erazmie - twierdzili, pochylając głowy nad trumną kolegi inżynierowie mechanicy - dotknęła nas boleśnie. W naszej pamięci pozostaniesz na zawsze.

Jako ostatni nad grobem zmarłego przemówił dyrektor Urzędu Morskiego, kapitan, dr Andrzej Królikowski.
- W imieniu Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej oraz szerokiego gremium Ludzi Morza - powiedział - chciałbym Ci Erazmie podziękować przede wszystkim za to, że byłeś z nami. Przypomnieć, że na morzu budowałeś pomosty pomiędzy pokładem i maszyną, wychodząc z założenia, iż załoga statku to jedna, mająca wspólny cel rodzina. Podobnie pojednawcze, ale i pełne profesjonalnego zaangażowania postawy cechowały Cię tu, podczas pracy na lądzie. W inspektoracie technicznym armatora, inżynierskim biurze nadzoru towarzystwa klasyfikacyjnego, w działalności bliskiego Ci sercu Stowarzyszenia. Chciałbym zatem z tego miejsca złożyć wyrazy głębokiego współczucia żonie, najbliższej rodzinie, kolegom, którzy przyszli Cię tu pożegnać. Spoczywaj w spokoju.

A potem nastała chwila zadumy, rozległ się dźwięk trąbki, na grobie zapalono znicze, ułożono wieńce, rósł stos wiązanek i kwiatów. (ertel)
 
Zdjęcia: Teresa Leszczyńska i Władysław Dziurżański
Zmieniony ( 16.01.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
 
Strona główna
Opowieści morskie
Fundacja
Artykuły
Katalog stron
Foto Galeria
Księgarnia - sklep
FAQ
Forum dyskusyjne
Kontakt

.
Archiwum z:
 
 
 
 
Nowinki

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_newsflash.php on line 26
 
Advertisement
Foto Galeria

Najczęściej czytane

web stats
 
 
Copyright (C) 2005 - 2017 Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej