Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej
 
 
Święto Wojska Polskiego w Gdyni PDF Drukuj Email
Wpisał: Cezary   
15.08.2014.
Image

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

Mamy przed sobą kilka dni, podczas których Gdynia będzie żyła (a właśnie dzisiaj je uroczyście rozpoczęła) wielkim żeglarskim świętem. Dzisiaj też należy pamiętać, że 94 lata temu, 15 sierpnia 1920 roku załamano czołowe natarcie Armii Czerwonej na Warszawę w wojnie polsko - bolszewickiej. Wydarzenie to wówczas ochrzczono mianem "Cudu nad Wisłą" i tak do czasów obecnych to pamiętamy. I właśnie z tego względu dzień dzisiejszy obchodzony jest jako Święto Wojska Polskiego (przywrócone ustawą z 30 lipca 1992 r. - były też takie czasy, w których zupełnie inny dzień świętowano, ale o tym z kolei za bardzo pamiętać już nie chcemy...). W każdym razie, mimo pokus stwarzanych przez przybyłe do miasta żaglowce, trzeba powiedzieć, że obchody Święta Wojska Polskiego zgromadziły całkiem spory tłum ludzi.
 
Image
 
powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ
 
Tradycyjnie odbyło się podniesienie flagi na maszt przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego, przyjęcie meldunku od dowódcy Kompanii Honorowej złożonego dowódcy 3 Flotylli Okrętów kontradmirałowi Marianowi Ambroziakowi. Wśród przybyłych gości widać było m.in. byłego dowódcę (do roku 2007) Marynarki Wojennej admirała floty Romana Krzyżelewskiego, Dowódcę Centrum Operacji Morskich - Dowódcę Komponentu Morskiego - wiceadmirała Stanisława Zarychtę, był dyrektor Urzędu Morskiego kpt. ż. w. Andrzej Królikowski, nie omieszkał przybyć prezydent Gdyni Wojciech Szczurek wraz z reprezentantami swojego urzędu. Byli wojskowi, kombatanci, piłsudczycy, politycy, co ciekawe była delegacja górników i wielu ludzi, którym nie są obce idee patriotyczne.

Był też jeden, z którego wybrykami nie radzi sobie ani Gdańsk ani Gdynia - wszyscy udają tolerancję, ale słychać było wyraźne głosy dezaprobaty (oczywiście na zdjęciach prezentowanych w tym materiale, z uwagi na czas, miejsce, związek i brak woli ku temu - pominę tę dziwną postać).

Huknęły 21 razy działa ORP Błyskawica, były listy i przemowy, m.in. przemówienie prezydenta Wojciecha Szczurka, nawiązujące do sytuacji za naszą wschodnią granicą, którego wymową było prawo wszystkich ludzi do wolności!
 
Image 
 
powiększ     powiększ     powiększ     powiększ
 
I na koniec tradycyjne wiązanki kwiatów przy Płycie Marynarza Polskiego, z przedmową salwy z karabinów Kompanii Honorowej, a później mała defilada.
 
Image
 
powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ     powiększ

powiększ     powiększ     powiększ     powiększ
 
Image
 
 powiększ     powiększ     powiększ     powiększ
 
Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski (więcej fotek, również Tadeusza Lademanna - galeria)

Jako, że wydaje się być słuszną myśl, która mówi, że aby wojen nie było - trzeba o nich pamiętać - dlatego warto też zapoznać się z materiałem historycznym, przygotowanym przez kpt. mar. Piotra Wojtasa z 3FO, a zamieszczonym poniżej.

MARYNARZE W WOJNIE POLSKO-BOLSZEWICKIEJ

Zaledwie 17 dni po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Naczelnik Państwa i Wódz Naczelny, Marszałek Józef Piłsudski powołał do życia Polską Marynarkę Wojenną. Chociaż nasz kraj jeszcze przez prawie półtora roku nie miał dostępu do morza i nie posiadał morskiej floty wojennej, marynarze czynnie uczestniczyli w obronie kształtujących się granic państwa. Pierwszym dużym sprawdzianem był udział marynarzy w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919-1920.

Pierwsze działania wojenne podjęły uzbrojone jednostki pływające, wchodzące w skład Flotylli Pińskiej, w dorzeczu rzeki Prypeć już w 1919 roku. Zajmowały się transportem zaopatrzenia dla wojsk polskich, a w maju 1919 roku stoczyły pierwszą potyczkę z jednostkami nieprzyjaciela.

W tym samym czasie na rzece Wiśle powstała Flotylla Wiślana, z połączenia Flotylli w Krakowie (dowodził nią pierwszy dowódca Polskiej Marynarki Wojennej pułkownik marynarki Bogumił Nowotny) oraz Flotylli w Warszawie i Modlinie. W kwietniu 1920 roku, jednostki pływające Flotylli Pińskiej (polski statek uzbrojony „Pancerny” oraz kilka motorówek) stoczyły z 6 rosyjskimi statkami uzbrojonymi największą, zwycięską bitwę „morską” wojny polsko-bolszewickiej pod Czarnobylem. Jeden statek rosyjski został zatopiony, prawdopodobnie 2 uszkodzone, a kolejny wraz z kilkoma mniejszymi jednostkami transportowymi zdobyty. 2 sierpnia 1920 roku Flotylla Pińska została rozwiązana, a jej jednostki samozatopione, wskutek zajęcia terenów działania flotylli przez bolszewików.

Marynarze walczyli także na lądzie. Niespełna rok po odzyskaniu niepodległości utworzony został Batalion Morski, który w 1920 roku, w obliczu niebezpieczeństwa dla istnienia państwa polskiego, został przeformowany w Pułk Morski. Inicjatorem utworzenia Pułku Morskiego był ówczesny kapitan Adam Mohuczy (w latach 1945-1947, w stopniu kontradmirała, pełniący obowiązki dowódcy Marynarki Wojennej). Pułk Morski formowano na bazie kadry Marynarki Wojennej (Toruń), Batalionu Morskiego (Puck) i Specjalistów Morskich (Modlin). Dowódcą pułku został kapitan Konstanty Jacynicz, a dowódcami poszczególnych batalionów zostali: 1 batalionu – kpt. mar. Antoni Wąsowicz, 2 batalionu – kpt. mar. Adam Mohuczy, 3 batalionu - kpt. mar. Włodzimierz Steyer (późniejszy kontradmirał, dowódca Rejonu Umocnionego Hel w wojnie obronnej 1939 roku oraz dowódca Marynarki Wojennej w latach 1947-1950). Pułk Morski nigdy nie walczył całością swoich sił. Do akcji bojowej bataliony tego pułku wchodziły oddzielnie, w różnym czasie i w odległych od siebie rejonach. 1 Batalion Morski walczył pod Ostrołęką, natomiast 2 Batalion Morski (który jeszcze jako samodzielny Batalion Morski pod dowództwem kapitana Konstantego Jacynicza, wraz z generałem Józefem Hallerem dokonał aktu zaślubin Polski z morzem w lutym 1920 roku) uczestniczył w krwawych walkach między innymi pod Grodnem i Białymstokiem. 3 Batalion Morski w walkach nie wziął udziału.

O waleczności polskich marynarzy świadczą liczne wzmianki o wyróżnieniu obu batalionów morskich w rozkazach dowódców grup operacyjnych oraz w komunikatach Naczelnego Dowództwa. O 1. Batalionie Morskim możemy przeczytać w komunikacie Naczelnego Dowództwa: „Nieprzyjaciel w dalszym ciągu atakuje Ostrołękę. Podkreślić należy pełną brawury działalność marynarzy na tym odcinku”, a także w rozkazie operacyjnym generała Bolesława Roji: „Dziś nieprzyjaciel mimo kilkakrotnych ataków wszędzie odparty, przy czym szczególnym męstwem wyróżnił się batalion morski oraz część kawalerii …”. O 2. Batalionie Morskim czytamy w rozkazie generała Lucjana Żeligowskiego: „Za utrzymanie przyczółka mostowego Złotoria - Żółtki i brawurowe pięciokrotne odparcie ataków nieprzyjaciela wyrażam swe uznanie kapitanowi Mohuczemu, oficerom, podoficerom i marynarzom i liczę na to, że 2. batalion morski nie zawiedzie mnie nigdy i nadal będzie bohatersko odpierał nawałę bolszewicką”. Chwałę pułkowi przyniosły bohaterskie boje pod Zabielem, Nową Wsią, Suskiem i Ćwiklinem. Pułk Morski został rozwiązany jesienią 1920 roku.
Zmieniony ( 15.08.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
 
Strona główna
Opowieści morskie
Fundacja
Artykuły
Katalog stron
Foto Galeria
Księgarnia - sklep
FAQ
Forum dyskusyjne
Kontakt

.
Archiwum z:
 
 
 
 
Nowinki

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_newsflash.php on line 26
 
Advertisement
Foto Galeria

Najczęściej czytane

web stats
 
 
Copyright (C) 2005 - 2017 Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej