Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej
 
 
Polskie Linie Oceaniczne: Album floty 1951-2011 PDF Drukuj Email
Wpisał: Cezary   
03.06.2011.
Image
(kliknij fotkę, aby powiększyć)
Na zdjęciu w powiększeniu od lewej: Jerzy Drzemczewski, Krzysztof Adamczyk, prof. Jan Kazimierz Sawicki (twórca i redaktor serii Księgi Floty Ojczystej – album ma nr 42) oraz Bohdan Huras

Ukazała się niezwykle ważna, potrzebna pozycja wydawnicza, w postaci albumu, pt. „Polskie Linie Oceaniczne, Album floty 1951-2011”. Przygotowało pozycję trzech autorów: Krzysztof Adamczyk, Jerzy Drzemczewski oraz Bohdan Huras. Pod względem edytorskim - wykonana znakomicie - twarda barwna oprawa, wewnętrzna całość na papierze kredowym. I zdjęcia – ponad tysiąc!
Promocja tego albumu odbyła się 2 czerwca br. w Muzeum Miasta Gdyni, na którą przybyło spora grupa osób zainteresowanych takim właśnie wydawnictwem, w tym z pewnością wielu byłych i obecnych pracowników tego niegdyś jednego z największych armatorów żeglugi liniowej – Polskich Linii Oceanicznych.

Image
Przybyłych powitała dyrektor Muzeum Miasta Gdyni Dagmara Płaza-Opacka
 

O tym albumie, a przede wszystkim o historii PLO, firmie, której w styczniu tego roku minęła 66. rocznica powstania, opowiedział obecny dyrektor naczelny tego armatora - spółki akcyjnej, Andrzej Osiecimski. Podkreślił, że niektóre rozpowszechniane opinie, że PLO „legło w gruzach”, nie stanowią prawdy. Mimo, iż nie dysponuje już tak wielką flotą jak w latach 70. i 80., to jednak nadal istnieje, jako właśnie PLO oraz POL-Levant. I poważnie zamierza wrócić do stopniowej odbudowy floty, zwłaszcza na trasę żeglugową na liniach śródziemnomorskich. Przy czym ową odbudową nie chce obarczać Skarbu Państwa, a jedynie jego gwarancjami pozwalającymi na pozyskanie kredytów.
Dyrektor Osiecimski

Image

wyraził także przekonanie, że chociaż na rynkach żeglugowych panuje ostra konkurencja, to PLO ma szanse znaleźć w tej konkurencji tzw. niszę lukową. Miał zamiar wygłosić dłuższą historię firmy, poczynając od przybycia statku „Kraków” do Gdyni już 21 września 1945 roku pod dowództwem kpt.ż.w. Bolesława Mikszty, witanego owacyjnie przez gdyńskich mieszkańców w obecności inż. Eugeniusza Kwiatkowskiego i ówczesnego ministra żeglugi Jędrychowskiego. Najbardziej wszakże obfitym pod względem posiadanego tonażu okazały się dla PLO lata 70, kiedy to firma posiadała ponad 176 statków, o łącznym tonażu znacznie powyżej miliona ton nośności.
O Polskich Liniach Oceanicznych napisano już sporo książek, artykułów, ale promowany album o ich flocie od roku 1951 do niemal chwili obecnej - jest pozycją wyjątkową. Dedykowaną - jak to na początku napisali jej autorzy - „Ludziom morza, którzy swoją pracą, inwencją i pasją pokazali przed laty jak można zbudować liczącą się w świecie markę polskiej żeglugi, a także tym, którzy dzisiaj próbują ze swoich marzeń i pragnień wyzwolić energię dającą nadzieję na rozwój polskiej żeglugi w przyszłości”.

Image
Widok dzisiaj niemożliwy (a może trzeba znowu paru ludzi z morskimi jajami?), spotkanie robocze na dalekich łowiskach WOC, od lewej: trawler-zamrażarnia typu B-417 „Otol” świnoujskiej Odry, baza rybacka typu B-68 „Żuławy” szczecińskiego Transoceanu oraz mający swoje miejsce w prezentowanym albumie m/s „Antoni Garnuszewski” gdyńskiego armatora PLO. Zdjęcie: Cezary Spigarski, uh! 25 lat temu na szalupie...

W tymże albumie pomieszczono dokładnie 1134 zdjęcia statków, w kilku różnych ujęciach, ze zwięzłą notą o każdym - od samego „poczęcia” w stoczni, aż po jego kres, dodając sylwetki kapitanów oraz matek chrzestnych. Parę danych ze spisu treści: statki eksploatowane przez PLO lub spółki zależne, statki w czarterze PLO, statki zamówione lub planowane. Czytelnika albumu muszą zwrócić uwagę zamieszczone w nim zestawienia i tabele, indeks statków oraz osób.
Na szczególną uwagę bez wątpienia zasługuje zestawienie statków zbudowanych dla PLO w stoczniach polskich, gdzie obok nazwy każdego, numeru budowy i roku przekazania do eksploatacji, podane są też imiona i nazwiska głównych projektantów. Z zestawienia wynika, że Stocznia Gdańska im. Lenina zbudowała dla PLO 59 jednostek, Stocznia Gdynia im. Komuny Paryskiej 56, a Stocznia Szczecińska im. Adolfa Warskiego - 84. W sumie polskie stocznie zbudowały dla tego gdyńskiego armatora 199 statków różnej wielkości, typów i przeznaczenia przewozowego. Inne, pozostałe jednostki pochodziły ze stoczni zagranicznych - m.in. z Danii, Francji. Włoch, Jugosławii, Portugalii. Warto dodać, że ów album mógł się ukazać dzięki wsparciu finansowym sponsorów, jak: Miasto Gdynia, Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe S.A. - Chipolbrok, PLO S.A., POL-levant Linie Żeglugowe, Inter-Marine sp. z o.o. Lloyd’s Register (Polska) sp. z o.o., Polski Rejestr Statków S.A., Bractwo Okrętowe „KOGA”...

Image
No i to, co podnosi na starcie wartość książki – odautorskie wpisy

Niewątpliwie ten album ilustrujący dzieje rozwoju tonażowego PLO, ludzi, którzy ów rozwój tworzyli, warty jest poświęcenia czasu na jego lekturę... (seh)

Zdjęcia: Tadeusz Lademann i Cezary Spigarski (i komentarz do fotek) (więcej fotek – galeria)
Zmieniony ( 17.06.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
 
Strona główna
Opowieści morskie
Fundacja
Artykuły
Katalog stron
Foto Galeria
Księgarnia - sklep
FAQ
Forum dyskusyjne
Kontakt

.
Archiwum z:
 
 
 
 
Nowinki

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_newsflash.php on line 26
 
Advertisement
Foto Galeria

Najczęściej czytane

web stats
 
 
Copyright (C) 2005 - 2017 Fundacja Promocji Przemysłu Okrętowego i Gospodarki Morskiej